poniedziałek, 23 stycznia 2012

Na cerkiewnym szlaku ...

W niedzielne południe wyjrzało słońce, odwilż przyniosła zapowiedź niedalekiej wiosny, a wróble ćwierkały  w krzakach bardzo głośno, kłótliwie.
Zabraliśmy psy i pojechali odwiedzić mojego brata, wybraliśmy leśną drogę przez lasy sieniawskie, a świeży opad śniegu przydawał krajobrazowi szczególnego uroku, tym bardziej, że leszczyna kusiła zupełnie wiosennymi, żółtymi "kotkami", które już chyba zaczynały pylić ...


Chciałam sfotografować po drodze drewnianą cerkiew w Cewkowie, niestety, w wielkiej ruinie, boli mnie serce, kiedy widzę ją coraz bardziej chylącą się ku upadkowi, bo nikt nie chce jej pomóc ...


... spadł już dach przedsionka, sama ona znajduje się tuż przy drodze, w środku wsi i przedstawia sobą bardzo żałosny widok. Jest pod wezwaniem św. Dymitra, zbudowana w 1844 roku przy wsparciu finansowym Leona Sapiehy, po drugiej wojnie kuratelę nad nią przejęło państwo i bez należytej opieki uległa zrujnowaniu, ikony z XVI-XVIII wieku zagarnęlo muzeum w Sanoku i Krakowie ...
Jeszcze kilka detali ...






Cewków leży na Płaskowyżu Tarnogrodzkim, który sąsiaduje od północy z Roztoczem, kraina to płaska, lesista, z rzekami i stawami po dawnych mokradłach ...


W następnej miejscowości, w Starym Dzikowie znajduje się również "perełka" w ruinie, kiedy tamtędy przejeżdżamy, nie mogę napatrzeć się na detale architektoniczne ...


Została wzniesiona w 1904 roku, co zostało uwiecznione nad wejściem ... również pod wezwaniem św. Dymitra, Sołuńskiego z Tesaloniki, męczennika i patrona żołnierzy ...


Wyposażenie cerkwi nie zachowało się, fragmenty dawnego wystroju przechowywane są w muzeum w Lubaczowie, wśród nich kilka ikon malowanych  czy też raczej "pisanych" przez cenionego malarza ukraińskiego, Josifa Kuriłasa.
Lata powojenne były już tylko drogą do upadku budowli, po wysiedleniu ludności ukraińskiej stała opuszczona, a około 1950 roku została doszczętnie zdewastowana, prawdopodobnie na zlecenie ówczesnych władz politycznych ... potem stała się magazynem dla Gminnej Spółdzielni ...
Plac kościelny ogradza ozdobna siatka z kutymi elementami ...


... że też po nią nikt nie wyciągnął złodziejskich łap?


W styczniu 2007 roku kręcono tutaj sceny do filmu "Katyń" Andrzeja Wajdy, w cerkwi zbudowano więzienne prycze jak w obozie w Starobielsku, skąd prowadzono ich na śmierć, zatrudniono mnóstwo statystów spośród okolicznych mieszkańców, prawdopodobnie reżyserowi zależało na ich rysach twarzy, jak krążyły wieści.

Wrota Podkarpackie

Endrju22

Sceny były wielokrotnie powtarzane, jeden dziadziuś opowiadał, że bez przerwy musiał palić skręta, pod koniec ujęć już miał dosyć, język kołkiem stawał ...

Obieżyświat
Obok cerkwi znajduje się dzwonnica na 4 dzwony, zwieńczona 3 wieżyczkami ... dzwonów też nie ma ...
I tak jadąc przez pola, lasy, wioski wśród nich ukryte, dotarliśmy do mojej rodzinnej wsi.
I u nas jest cerkiew, murowana, przetrwała dzięki temu, że jest w niej teraz kościół ...

Helu, to dla Ciebie!
Po pobycie w domu rodzinnym wracaliśmy dalej polnymi drogami, zawianymi solidnym śniegiem, mamy taki skrót obok bunkru linii Mołotowa, przed Zalesiem. Właśnie na tym bunkrze zobaczyłam dwie sarenki, ale kiedy objechaliśmy go, naszym oczom ukazało się stado liczące pewnie ze 40 sztuk, na tym polu była kiedyś posadzona fasola, wymłócili ją potem kombajnem i widocznie jakieś resztki zostały dla zwierząt. Bałam się zatrzymać samochód, bo śnieg był dosyć głęboki i czy aby ruszę potem z miejsca? nigdy nie widziałam tylu jelonków w jednej gromadzie ...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, dziękuję za dobre słowa i za odwiedziny, ta kwitnąca leszczyna dała mi nadzieję na rychłą wiosnę, no może jeszcze jakiś mały mrozik, ale przeżyjemy, czego i Wam życzę, pa.




29 komentarzy:

*gooocha* pisze...

Wielki żal, że takie perełki niszczeją :(

Szczypta Kasi pisze...

Obydwie cerkwie prześliczne, szkoda że nie restaurowane, ale może przyjdzie i na nie czas

Anonimowy pisze...

Przecudna doga...
Szkoda i wielki żal, że takie obiekty są w opłakanym stanie!
Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia:)))

jola pisze...

Mie też by serce bolało, jakbym patrzyła na te piękne budynki popadające w ruinę, wielka szkoda, tym bardziej, że wcześniej, czy później ślad po nich nie zostanie. Oj ten dziadziu, to pewnie palenie rzucił po tym statystowaniu - biedaczysko :) U nas zima w pełni, wciąż dosypuje nowego śniegu i mróz lekki trzyma, śle ciepłe myśli :)

ankaskakanka pisze...

Na cerkwie nie ma środków a to takie piękne w budynki. Idealnie wpasowane we wschodni krajobraz Polski.
Pozdrawiam

Mażena pisze...

Prawosławie, grekokatolicyzm kojarzą się z zaborcami lub po prostu z Rosjanami lub Ukrainą.
A przecież to także element polskiej kultury, historii.
W Warszawie są dwie cerkwie ale nie mam odwagi fotografować wewnątrz. Jedna stara na Pradze z czasów Powstania Styczniowego, druga nowsza na Woli przy cmentarzu. Te Twoje takie zadumane, zapatrzone w przeszłość, bo często nie ma wiernych...
Smutne takie bezpowrotne przemijanie, bez kontynuacji.

waldemar pisze...

W Starym Dzikowie byłem na castingu do filmu Katyń. W tej cerkwi była wigilia żołnierzy polskich. Podobna cerkiew była w Starobielsku.

Inkwizycja pisze...

Wielka szkoda, że takie piękne budowle niszczeją, nie tylko cerkwie, przecież to część naszej historii. Naprawdę z wielkim zainteresowaniem czyta się twoje opowieści, Marysiu, przeplatasz informacje z anegdotami, i tyle ciekawych zdjęć ;-)
Pocieszasz rychłą wiosną, a u mnie jeszcze zimy nie było, czekam na nią...
Ściskam czule!

grazyna pisze...

BArdzo ciekawe to co pokazujesz ale smutno ze tak niszczeje...mnie zawsze sie serce kraje na takie widoki, widac malo ludzi jest jednak ktorych to boli...to takie piekne rzeczy i nalezaloby o nie zadbac!
Bardzo lubie Twoje podroze, ta czesc kraju jest dla mnie praktycznie nieznana, mimo, ze moja mama jest z tamtych stron, urodzila sie kolo Sokala, skonczyla seminarium nauczycielskie w Przemyslu, chyba sie zmobilizuje w tym roku i troche pojezdze po tych stronach. Bardzo serdecznie pozdrawiam!

Ideas for English Adventure pisze...

o Cewkowie pisał dużo I.B. Singer w swoich opowiadaniach i pieknie to miejsce przedstawiał. a Stary Dzików znam ale zawsze jestem przejzadem, czasem warto sie zatrzymać i podziwiac takie perełki.

mania pisze...

Też mnie serce boli, jak patrze na takie marnotrawstwo. Przecież to nasza historia, kultura.
A wiosny tylko patrzeć, dzień już dłuższy i jakoś tak raźniej się robi na myśl, że niedługo znów się zazieleni :)
Dobrego tygodnia!

Natalia z Wonnego Wzgórza pisze...

Krew mnie zalewa jak widzę jak niszczeją takie piękne zabytki. W Olsztynie w centrum miasta stoi przepiękna narożna kamienica i niszczeje od wielu lat, jest przy chodniku, więc zrobili drewniany daszek, żeby chronił w razie spadających dachówek, czy cegieł, a z kamienicą nic nie robią. W Polsce niektórzy myślą, że warto ratować tylko gotyckie budowle, no może barokowe, a te co mają 100, albo nawet 50 lat to już niech się walą.

Anonimowy pisze...

─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─.
Radością Zaczynaj
Nowy dzień
Z nowymi nadziejami
A na pewno będzie Ci lżej
Uporać się z problemami ...
─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─

POZDRAWIAM CIEPLUTKO
.
─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─

Anonimowy pisze...

Patrząc na te piękne cerkiewki serce się kraje, może znajdą się pieniążki na ich renowację. Uwielbiam takie unikatowe perełki.

wkraj pisze...

Żal tych cerkwi, pewnie niedługo tylko ujęcia w filmie pozostaną nam na pamiątkę ich istnienia. Osobiście bardzo je lubię, tak te górskie jak i te z okolic Roztocza.
Pozdrawiam

Unknown pisze...

Hej :) zgłoś ten fakt na http://ratujemypolskiezabytki.blogspot.com/, może uda się zadziałać, pozdrawiam :)

Magda Spokostanka pisze...

Może jeszcze ktoś je uratuje?
Ale kto? Pasjonaci z gorącym sercem i wszyscy ci, którzy potrafią pochylić z szacunkiem głowę, zazwyczaj nie są milionerami ...
A milionerzy rzadko są pasjonatami z gorącym sercem i tak dalej ...
Gdyby były jakieś fundusze unijne na takie cele, to może. Właściwie to nic nie wiem na ten temat, może są?
Pozdrawiam serdecznie!

Grey Wolf pisze...

no, przetrwają tylko te ze słuszną religią..

Ewa - Margarytka pisze...

Szkoda, że te cerkwie takie zaniedbane i nadal niszczeją :(

Lola Pellegrina pisze...

Opowiadasz tak fascynująco, że prawie widzi się to wszystko i chciałoby się od razu tam jechać i patrzeć i słuchać. A leszczyna zaczeka, mnie jeszcze śnieg potrzebny bo usprawiedliwia cudnie moje lenistwo (znaczy odpoczywanie)

Sunniva pisze...

Żal serce ściska jak widzi się te cudowności marniejące.... Słów brak... Twoje opowieści są niesamowicie ciekawe! Czytam i chcę jeszcze:)U mnie zima "nadejszła" ;)i nawet trochę mrozi! Pozdrawiam cieplo. S.

Mona pisze...

takie cudenka..oj..a ile takich juz nie ma, zmarnowane przez niedbałość..cudenka,dobrze , ze ty je pokazujesz też..u mnie biało :) Pozdrawiam

amelia10 pisze...

Piękne rzeczy pokazujesz, Mario, lecz rozmiar zniszczenia przeraża,
a tak bardzo chciało by się, przytulic JE do serca i ocalić od zapomnienia!
Może jeszcze i dla Nich przyjdzie dobry czas!
Miejmy nadzieję!
Pozdrawiam serdecznie.

Anonimowy pisze...

Rozejrzyj się dookoła
jaki piękny mamy dzień
Jak wszystko w koło woła
I pozdrawia Ci긦¸¸¦¸
"Świeci słonko znów na niebie
świeci dla mnie i dla Ciebie
Niesie radość, na to liczę,
więc Miłego Dnia Ci życzę."

Go i Rado Barłowscy pisze...

Oj cuda-cudeńka! Dzięki Mario, za Twoją miłość do tych samych rzeczy w których i my się kochamy. Pobyt u Ciebie jest jak oddech pełną piersią. Pzdr.

grazyna pisze...

Cos zamilklas! mam nadzieje,ze wszystko dobrze u Ciebie, tylko pewnie mroz wielki i zima zasypala swiat sniegiem...pozdrowienia

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Gooocha, jeżdżę tamtędy często, jeszcze bardziej żal, serdeczności.

Kasiu, może ta murowana doczeka lepszych czasów, bo drewniana to chyba nie, po prostu nie doczeka, pozdrawiam.

Guga, to jedna z dróg, która prowadzi do mojego rodzinnego domu, te cerkiewki to niejedne niszczejące w regionie, ciepełko ślę.

Jolu, jest tam jeszcze synagoga w ruinie, przepiękne drewniane budynki z ornamentami, wszystko niszczeje; dziadziowi przynajmniej wstręt do palenia machorkowych skrętów chyba pozostał po tylu powtórkach, serdeczności na Jaworzyny ślę, pa.

Ankoskakanko, to prawda, a swoje zrobiła jeszcze krwawa historia tych terenów, serdeczności.

Mażeno, to wszystko prawda, tylko nikt o nie nie dba, jakoś nikomu to nie przeszkadza, że sypią się, czasami obok powstają koszmarki, ciepełko ślę.

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Waldemarze, i co? grałeś w filmie? bardzo to ciekawe doświadczenie, pozdrawiam.

Inkwizycjo, teraz to już zima na pewno przyszła do Ciebie, i cieszę się, że znajdujesz coś ciekawego w naszym regionie, jakże innym od Twojego, pozdrawiam serdecznie.

Grażyno, tyle różnych funduszy marnuje się, zabezpieczyliby chociaż przed dalszą ruiną, bo wszystko zaginie bezpowrotnie; to jesteś prawie krajanką, koniecznie odwiedź te tereny, bo piękne, serdeczności ślę za wielką wodę.

Anniar, od tych miejscowości dzielą mnie lasy, rzadko tam bywałam, bo nie było od nas dobrego dojazdu, teraz drogi wiodą wszędzie, pozdrawiam.

Maniu, wiele jest takich miejsc, wielu nikt już nie pomoże, zginą bezpowrotnie, a wielka szkoda; hm! dziś, po tygodniu ciężko mówić o wiośnie, ciepełko ślę.

Wonne Wzgórze, no właśnie, nie tylko nasze cerkiewki czekają, a w miastach to może to są atrakcyjne tereny i nie warto remontowć, bo powstanie w tym miejscu następny bank, serdeczności.

Witaj, Agatko, dziękuję serdecznie za ciepłe słowa, pozdrawiam.

Moniko, dziękuję za odwiedziny, może rzeczywiście coś się zmieni, szkoda takich miejsc, pozdrawiam serdecznie.

Wkraju, są takie prawie w każdej miejscowości, kiedyś służyły jako magazyny, po niektórych nie ma już śladu, czasami tylko nagrobki, pozdrawiam.

ZabytkiPrzemyśl, dzięki serdeczne, zapoznam się ze stroną, pozdrawiam.

Magdo, i ja bym chciała, żeby te, i jeszcze inne; i żeby jeszcze ten ktoś chciał przebrnąć przez masę biurokratycznych przepisów, bo one potrafią skutecznie odstraszyć; serdeczności posyłam nad Drawę.

Grey, a może to jedyny ratunek dla nich?
w tym kraju? pozdrawiam.

Margarytko, żeby chociaż zabezpieczyć przed dalszym niszczeniem, serdeczności.

Pellegrino, dzięki, a pewnie, że leszczyna niech jeszcze czeka, bo koszenie trawy zaraz się zacznie, serdeczności.

Sunnivo, żebyś wiedziała, marniejące bezpowrotnie, a u Ciebie największe mrozy zapowiadają, nie zmarznij, ciepełko ślę.

Mona, to nawet nie niedbałość, tylko skazanie na śmierć tych cudności, nielicznych, które przetrwały, pozdrawiam cieplutko.

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Amelio10, a w środku malowidła na ścianach, na drewnie, czy murze, święci brodaci patrzą, pewnie ze zgrozą, co będzie dalej; i ja mam nadzieję, że coś się zmieni, serdeczności.

Go i Rado, kapnęliście mi miodkiem na serce, dzięki.

Grażyno, hibernowałam się na Pogórzu, bez kontaktu ze światem, ani żywego człowieka nie uświadczyłam w okolicy, ale może w najbliższym czasie złapią mi jakiś sygnał w antenkę i będę nadawać z chatki? popróbujemy, serdeczności.