piątek, 21 listopada 2014

Muszę się śpieszyć, póki śnieg nie przysypał ...

Wspomniałam we wcześniejszym poście, że pokażę Łukaszowe zdjęcia, jeszcze z października ... ja robiłam zdjęcia "zapotocznych" łąk we mgle, a Łukasz kierował obiektyw w drugą stronę, na wschodzące słońce, czego ja od siebie nie widzę ... dobrze jest zobaczyć lube strony innym okiem ...













... i Wiar jeszcze w cudnościach jesiennych ...
My też byliśmy nad Wiarem, w Huwnikach, przy tej ścianie z fliszu karpackiego ... temat ten dokładnie zgłębił Krzysiek Pogórski w swoim wpisie http://napogorzu.blogspot.com/2014/05/kuzmina-kontra-huwniki-albo-krzem-vs_14.html#more ... a ja tylko patrzyłam, troszkę fotografowałam ... osuwisko postępuje, tworzą się jakieś wycieki rudej wody, odsłaniają się nowe warstwy skalne, te dolne wymyte przez wysoką wodę, ogromne odłamy spadaja do koryta ... odwieczny proces ...







Mam kłopot z komputerem, poszedł do naprawy, bo wcale nie chce się włączyć, a tam wszystkie moje zdjęcia ... z kilku lat ... trochę byłoby żal, gdyby przepadły ...
Mąż wrócił rankiem z Pogórza, przywiózł wieści, że już lekko posypuje białym ... i że ktoś zostawił niespodziankę na stole, na tarasie ... mam pewne podejrzenia ... dziękuję pięknie darczyńcy, szkoda tylko, że nie spotkaliśmy się, ale przecież to nic straconego, zaproszenie ciagle aktualne ...


Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za odwiedziny, nie dajcie się zimie, uśmiechem w nią, uśmiechem! pa!




27 komentarzy:

Beata Bartoszewicz pisze...

Mario, znów będę się powtarzać, ale ciągle tymi fotografiami stawiasz mnie wobec niemego zachwytu - Boże , jak tam jest pięknie.
Dobrego samopoczucie i udanej reaktywacji komputera Ci życzę, B

ankaskakanka pisze...

Piękne zdjęcia pięknej okolicy. Chciałbym posiedzieć w Twojej chatce przy ogniu, kiedy na zewnątrz zawierucha. Niesamowite to musi być szczęście. Pozdrawiam

Inkwizycja pisze...

Cóż tu można napisać... pięknie, przepięknie tam o każdej porze roku ;)

Krzysiek Pogórski pisze...

Piękne te zdjęcia Łukaszowe. Pozazdrościć. Łukasza nie miałem okazji osobiście spotkać za to jego dziewczynę z Rybotycz owszem. Nader sympatyczni ludzie. Mam nadzieję, że nieco przedwczesny św. Mikołaj, nie zapomniał zabezpieczyć niespodzianki przed śniegiem?

grazyna pisze...

Mario@1 no pieknie po prostu! brakuje slow, jestes szczesciara! ja jak Ankaskakanka...posiedzialabym na Twoim ganku i cieszylabym oczy!sciskam

Mażena pisze...

Niesamowite zdjęcia! Jesteś szczęściara, bo długo pamięta się takie widoki.
Komputerowcy potrafią wszystko, może przegrają zdjęcia zanim zabiorą się do napraw wszelakich :) trzymam kciuki, bo to są skarby!
Skały zawsze mnie intrygują, te warstwy, ten czas... są piękne i intrygujące. Nadchodzi zima...

mania pisze...

Maryniu, fantastyczne zdjęcia!
Podobna formacja skalna znajduje się w moich stronach, to przełom Wisloka w Rudawce Rymanowskiej.
Pozdrawiam serdeczenie

Anthony Garden pisze...

Wspaniałe zdjęcia. Będzie do czego wracać w zimowe wieczory :) Pozdrawiam serdecznie :)

t pisze...

Urocze zdjęcia. Szczególnie piękne jesienne kolory, z niesamowicie intensywną czerwienią.

*gooocha* pisze...

Ach, te tajemnczo-klimatyczne, piękne mgiełki!

Ruda pisze...

Piękne wschody słońca! My od kilku tygodni nie widzieliśmy słońca, więc trochę promieni sobie ukrałdnę :)

5000lib pisze...

Piękny blog. Skrojony skromnie i ładne zdjęcia pozdrawiam

wkraj pisze...

Zdjęcia tylko potwierdzają, że w pięknej okolicy mieszkasz, Marysiu.
Fantastyczne kadry !

Kalina pisze...

Witam. Mieszkasz w przecudnym miejscu, zdjecia zapierają dech - gra światła, kolory, wszystko tak harmonijne... dla mnie, nizinnego człowieka, to wszystko wygląda jak bajka, to nie może być prawda:)

Grażyna-M pisze...

Dołączam do zachwyconych. :) Piękne te zdjęcia, nastrojowe, magiczne.
Serdeczności :)

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Beata, i nas zauroczyła ta kraina bez reszty, po dłuższej nieobecności, jak wracamy do siebie, zadajemy sobie pytanie, czego my szukamy po świecie? a co najważniejsze, nie ma najazdu turystów, spokojnie i bezludnie; pozdrawiam serdecznie.

Aniu, właśnie patrzę za okno, lecą białe płatki, spokojnie jest i bezwietrznie, a na Pogórzu już pewnie biało, pozdrawiam Cię.

Inkwi, nawet listopadowa szarość nie odbiera uroku światu; serdeczności ślę.

Krzysiek, myślę, że nadejdzie taka chwila, że wszyscy się poznamy; niespodzianka w doskonałym stanie przetrwała, śnieg jej nie zaszkodził, a ja spędziłam spory kawał wieczoru na przeglądaniu, zostawiając sobie czytanie na później; bardzo podobała mi się dedykacja na katalogu tablic do oznaczania roślin, bardzo uczuciowa, serdeczna i rodzinna; pozdrawiam Cię.

Grażyno, i ja tak czasami siedzę, niby z książką przed sobą, a wzrok leci daleko, myśli gdzieś błądzą, istne odpływy; pozdrawiam serdecznie.

Mażeno, mam taką nadzieję, że będzie dobrze, a bez zdjęć to mi jak bez ręki; dziś sypie u nas śnieg od rana, będzie biało; lubię również skały, kamienie, odciski, tyle w nich zapisanych dziejów, no i zbieram je, i znoszę do siebie co ładniejsze; serdeczności ślę.

Maniu, pamiętam zdjęcia tej ściany, a nawet sesja ślubna tam była, młodzi byli dzielni i nogi moczyli w wodzie; pozdrawiam cieplutko.

A.Garden, często robię sobie takie oglądanie zdjęć, a przy okazji odnajduję w nich to, czego wcześniej nie zauważyłam; pozdrowienia ślę.

T, ta czerwień to "dzikie wino", jego liście przebarwiają się tak intensywnie na czerwono; a tak w ogóle, to lubię oglądać znane mi strony cudzym okiem, pozdrawiam serdecznie.

Gooocha, poranne mgiełki, snujące się z doliny Wiaru, potem ciepły dzień je przepędza; serdeczności ślę.

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Ruda, i my cały czas w chmurach, dopiero wczoraj coś leciutko przejaśniło się, ale dziś z kolei sypie śnieg, świat zaczyna bielić; pozdrowienia ślę.

5000lib, dziękuję za te słowa, bo bardzo motywują; pozdrawiam serdecznie.

Wkraju, każde oko widzi inaczej, a ja bardzo lubię oglądać "mój" świat innym okiem; tak, Pogórze jest bardzo urokliwe; pozdrowienia ślę.

Witaj, Kalino, w naszym zakątku, trochę bezludnym, dzikim, ale pięknym o każdej porze roku; jest gdzie powędrować, napaść oczy i duszę, to nasza "mała ojczyzna", pozdrawiam Cię serdecznie.

Grażyno-M, mam nadzieję, że Łukasz przeczyta kiedyś te słowa; dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Ania pisze...

Zdjęcia Łukaszowe piękne, nastrojowe, poetyckie. Twoje tez są wspaniałe - nie raz fotografowałaś takie mgliste krajobrazy. A te skały nad Wirem - fascynujące . Rzadko widzi sie cos takiego. Pozdrawiam serdecznie z wciąż zielonych okolic.

Krzysiek Pogórski pisze...

Mam nadzieję, że się w końcu spotkamy. Ale tak przynajmniej zobaczyłem jak faktycznie chatka wygląda. Miejsce wspaniałe, ale ta droga to nie na moją skodzinę. Co do kluczyka to jest też wersja komputerowa klik. Zamiast nadziewać karty na patyczek klikasz co Ci pasuje. Byle do wiosny !

Krystynka w podróży pisze...

Tak widzieć cuda natury aparatem to jest talent i dar a Łukasz ma je oba i jeszcze wrażliwość.
Wspaniała niespodzianka, takie są najmilsze. Kliknęłam na klik od Krzysia i teraz wiem, czym się zachwycałaś.
Serdeczności późnojesienne.

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Aniu, sporo mamy miłośników Pogórza, którzy wędrują, szukają, badają, a czasami udostępniają swoje zdjęcia; nie mamy za dużo skał, a jeśli już są, to wcale nie takie, jak w innych górach, tylko nietrwałe, warstwujące, dlatego każda taka odkrywka jest dla mnie interesująca, czasami ciekawe odciski roślin można znaleźć; pozdrawiam serdecznie.

Krzysiek, chodzą słuchy, że mają asfaltować z górnego końca wsi aż do dolnego, do ostatniego domu naszych "wyjechanych" sąsiadów; nie wiem, czy to dobry pomysł, bo droga stroma, kiedy spadnie śnieg, albo oblodzi, kto z dołu wydrapie się do głównej drogi, a tak, po kamyczkach, zawsze łapie się jakąś przyczepność, i jesteśmy zdecydowanie "przeciw"; o, nie! dopiero teraz zobaczyłam gościa z kotem na głowie, to Ty??? jeszcze raz dzięki za wszystko; do zobaczenia, pozdrawiam.

Krystynko, spotykam miłośników Pogórza, i nie tylko, ludzi bardzo wrażliwych, widzących świat może nie inaczej, a bardziej wnikliwie; tak, niespodzianka przemiła, a teraz oczekuję na spotkanie; pozdrawiam serdecznie.

Krzysiek Pogórski pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Krzysiek Pogórski pisze...

Ano ja - czas w końcu wydorośleć, spoważnieć i nabrać nareszcie rozumu i godności człowieka jak mój syn mawia. Nic tak temu nie służy jak czardasz na połoninie z kotem na głowie ;-)

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Można i tak, spoważnieć, wydorośleć, nabrać rozumu i godności ... coś za bardzo nie chce mi się w to wierzyć, skoro duch w środku młody, i wywijasz na połoninie z kotem; a tak po prawdzie, skąd ten kot tam się wziął?

Krzysiek Pogórski pisze...

Ano chyba ktoś go zostawił, albo się zgubił bo zadbany był i przymilny. Spotkaliśmy go we wiacie nad Wołosatym, poszedł z nami przez Tarnicę aż pod Krzemień. A potem z powrotem do granicy lasu, gdzie jakaś turystyka go przygarnęła (przynajmniej taką mam nadzieję). Niosłem go w plecaku bo zmarznięty był ale on wolał na mojej głowie jeździć. Gdyby nie to że usnął na kolanach miłej turystki, to zniósłbym drania na dół i miał w domu trzy koty ;-)