czwartek, 12 lutego 2015

Stanowczo przesadziłam ...

Skorzystałam z przepisu Ewy Wachowicz na pączki, gdzie robi się je z 1 kg mąki.
Ponieważ u mnie wszystko sypane jest szczodrą ręką "na oko", miało wyjść 30, a zrobiło się 40 pączków. Toż to pluton wojska można nakarmić.


Poszło nawet sprawnie to smażenie.
Jedne są polukrowane ze skórką pomarańczową, a inne przypudrowane cukrem.




No to teraz poczekamy, aż zejdą się domownicy, i zobaczymy, jak dadzą sobie z nimi radę.


W mądrych książkach piszą, że najszybciej rośnie bambus.
Tak w ciągu godziny urosły pędy szczypiorowe cebuli, możliwe to, że tak szybko rosną?
A może one tylko rozprostowują się, ściśnięte wewnątrz łusek cebulowych? ot, zagwozdka ...

Pozdrawiam Was w ten tłustoczwartkowy dzień, życzę smacznych pączków, chrustów, róż karnawałowych, do miłego, pa!

24 komentarze:

CzarnyKot pisze...

Smacznego Mario! :-)

Antoni Relski pisze...

Wygląda smakowicie
Pozdrawiam

Beata Bartoszewicz pisze...

Konkurencja dla Blikie :)))
Słodkiego dnia , BB

Lamia pisze...

I nawzajem :) wyglądają smakowicie, rodzinka na pewno podoła :)

Dorota pisze...

O gdyby tak można było częstować przez internet to szybko by sie rozeszły ;) Wyglądają mistrzowsko!

grazyna pisze...

Napisz koniecznie ile pozostalo po najezdzie rodziny...a czym je nadzialas? skorki pomaranczowe wygladaja pieknie...sciskam Cie czwartkowo!

mp pisze...

Pączki w pełni profesjonalne ! Smacznego :)

Tupaja pisze...

U mnie kupne. Po jednym dla każdego. Nie przepadam, a sama nawet z ćwiartki mąki byłoby za dużo :)
Cebula wygląda jak wtyczka :))

Zyfertowy Młyn pisze...

Aż ślinka cieknie sama na te widoki...
Tłustoczwartkowe ukłony - Kordian

Inkwizycja pisze...

Jakie piękne pączki! równiutkie i złociste ;)
Ja już po obowiązkowym pączku - jeden dla mnie wystarczy na cały rok ;)

Zofijanna pisze...

Otwieraj kawiarenkę Maryś! Sukces murowany !!!!
Jakie kształtne !!!!!

Rogata Owca pisze...

Ale smakowicie wyglądają! Nie jadamy jednak pączusiów wcale. Ale za to zjedliśmy sernik. Pozdrawiam

Mażena pisze...

Piękne ! wyrośnięte, nie robię bo jakoś mi nie wychodzą ale lubie domowe. Dziś kupowałam i jadłam...

Krystynka w podróży pisze...

Mnie wystarczy pozaglądać do Was i popatrzeć, te z lukrem i skórką wyglądają cudniej ale te przypudrowane jak u Mamy. Może i zjadłabym jednego ale musiałby być gorący i nadziewany mięskiem.
Pewnie zniknęły co do okruszka.

Bozena pisze...


Gdy zobaczyłam te góry słodkości, to od razu ślinianki ruszyły mi do pracy. Doceniam mięciutkie , sprężyste i pachnące 300 kalorii. Jak jeszcze nadziane są powidłami z róży, to mimo świadomości , że to prawdziwa bomba, zgadzam się na
ponoszenie konsekwencji. życzę wszystkim Twoim domownikom smacznego. pozdrawiam serdecznie.

Nasza Polana pisze...

dla spragnionych emigrantów taki widok to istna tortura :-)

mania pisze...

Maryniu, brak mi słów! Szkoda (a może i szczęście) że mieszkasz tak daleko, bo pewnie przybieglabym na degustację, pachna przez monitor!

Kama pisze...

Piękne pączuchy!
U mnie tylko 25 sztuk i prawie nie ma ;)

Mayu pisze...

Ale smakowice twoje pączki wyglądały!!!!pewnie znikneły migiem! u mnie kiedyś zareagowała podobnie cebula i raczej stawiałabym na to drugie, taka piękna pogoda a ja się muszę kisić w domu, choróbsko mnie dopało :( a zapowiadaj taki piękny weekend...

Anula pisze...

Ależ smakowicie wyglądają :). U mnie, niestety w tym roku był szlaban na pączki i inne słodkości. Dietka :). Ale nasycić wzrok mogę :). Pozdrawiam serdecznie.

wkraj pisze...

Ale pyszności! Dzisiaj pewnie już nawet okruszków nie ma.
Pozdrawiam.

Grażyna-M pisze...

Prześliczne. :)
Wprawdzie znam osobę, która potrafi je jeść codziennie na śniadanie, ale takie raz czy dwa razy w roku mają większy urok. I lepiej smakują. :)))
Serdeczności :)

bogna pisze...

Marysiu, aja mam takie pytanie ogrodnicze, jak Ty uprawiasz cebulę, czy sadzisz z dymki, czy siejesz z nasion i czy uprawiasz czosnkową i czerwoną? Proszę napisz, bo od Ciebie wyjasnienia są bardzo konkretne.Pozdrawiam.

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Dziękuję za miłe komentarze, pączków na drugi dzień zostało tylko sześć, co znaczy, że chyba smakowały; pozdrawiam serdecznie.

Bogna, cebulę sadzę z dymki; właśnie kupiłam 3 rodzaje, czerwoną, białą sałatkową i zwykłą, po sporej garści i wiszą sobie w siateczce przy kaloryferze niezbyt gorącym; czosnkowej nie znam, nigdy nie sadziłam; pozdrawiam.